Harcerski Krąg Instruktorów "Zarzewie"

                             Cały prezentowany niżej okres spina osoba instruktorki - drużynowej i szczepowej - hm Bogumiły Kaja. Miała zdolność skupiania wokół siebie młodzieży i zdobywania zaufania rodziców nie tylko z racji wykonywania zawodu nauczyciela. Harcerką została tuż po wojnie (II światowej) w drużynie prowadzonej przez druhnę Zofię Moroz, przed którą składała też przyrzeczenie. Od 1956 wznowiła działalność instruktorską przy SN i w środowiskach pracy: SP 10 i 39 a od 1971 roku przy sekcji pływackiej KS Astoria (Szczep im. Jerzego Szajnowicza-Iwanowa. Drugi człon jego nazwiska brzmiał zawsze bardzo przekonywująco dla zwierzchników, nie budził podejrzeń – był też słabo kojarzony z „Agentem nr 1”).

Wymieniona tu szkoła powstała w 1959 roku. Trzy lata później założono drużyny harcerskie: 74 żeńską (drużynowa Bogumiła Kaja) i 75 męską (drużynowy Jerzy Chabowski). Wkrótce patronem ustalono Aleksandra Zawadzkiego, byłego generała, szefa politycznego powstałej w Sielcach dywizji, a później armii WP formowanej w ZSRR, po wojnie przewodniczącego Rady Państwa. W roku 1969 szczep otrzymał sztandar. Prawdą jest, że ta postać i nazwisko miały wywrzeć nakreślone przez siły polityczne oddziaływanie. O niczym jednak w procesie wychowania chyba nie przesądziły, bowiem w pierwszych latach funkcjonowania ZHP przy opisywanej szkole członkami drużyn byli np. obecny ksiądz prałat Roman Kneblewski (dyrektor Liceum Katolickiego 1991-2000) czy śp. ks. Bogdan Kaczmarek (kapłan diecezji kolońskiej) wspierający harcerzy w latach 80/90 przez akcję „Most”.

Z końcem roku 1978 po półrocznych przepychankach z kierownictwem KS Astoria szczep harcerski rozwiązano. Część jego członków, w tym instruktor L. Bukowski, (harcerz starszej generacji) „zabierając” ze sobą patrona przeniosła się do SP 39. Aktywizując zrazu nowe środowisko ostatecznie je zdominowała, a formowana w tym okresie drużyna PEH, zachowała imię Jerzego Szajnowicza-Iwanowa. Przewodniczącym KI, któremu nadano nazwę „Zarzewie”, obwołano druha Mariana Kamrowskiego phm.

Na zbiórce Rady 39 BSH w dniu 2.11.81 po raz pierwszy sformułowano myśl o przyjęciu przez krąg instruktorski patrona. Dyskusję o tym wznowiono na kolejnych spotkaniach 16 i 30 listopada. Rozważano kandydaturę Edwarda Zürna, bydgoszczanina (mało eksponowanego), kwatermistrza GK Szarych Szeregów. Wymieniono również nazwisko, także urodzonego w Bydgoszczy, Juliana-Bogdana Deczkowskiego ps. Laudański. Jako żołnierz baonu AK "Zośka" był on uczestnikiem akcji dywersyjnych i sabotażowych oraz zwycięskiej walki powstańców Parasola o Gęsiówkę (fragment getta). Z druhem Deczkowskim (absolwentem wydziału chemii UW), spotkaliśmy się jeszcze w kwietniu roku 1983.

Ostatecznie, obecni na radzie szczepu instruktorzy w dniu 18.10.82 postanowili obrać patronem KI Zarzewie Wincentego Gordona. Uroczysta zbiórka Szczepu odbyła się 3 stycznia 1983, dzień po rocznicy śmierci bohatera (2.1.) w obecności: córki druha Gordona p. Bogumiły Weber z małżonkiem, przedstawiciela władz Hufca w osobie Zbigniewa Kubiaka (wręczał akt nadania imienia), byłego k-ta Hufca Janusza Pruskiego, dyrektorki SP 39 Janiny Makowskiej. Tego dnia jeszcze harcerze wzięli udział we mszy odprawionej w intencji zmarłego patrona.

Proces formowania się szczepu, a w ślad za tym kręgu, odbywał się mając w tle wydarzenia bez wątpienia ważniejsze. W wielu środowiskach ZHP ujawniał się silny trend powrotu lub przynajmniej nawiązywania do zasad i form działania harcerstwa przedwojennego, co budziło niepokój aparatu politycznego i doprowadziło do rozwiązania Rady Porozumienia KIHAM, przewodzącej ruchom odnowy ZHP. W II połowie 1982 roku trwały przygotowania do konferencji wyborczej Hufca, wyznaczonej na 18 grudnia tegoż roku. W jej wyniku w Radzie Hufca znaleźli się w większości reformatorscy instruktorzy młodego pokolenia (Kręgu Instruktorów Harcerskich im. Andrzeja Małkowskiego). Nieoczekiwanie do Komisji Instruktorskiej i Komisji Rewizyjnej wybrani zostali, zaproponowani już w trakcie obrad, druhowie z kręgu "Zarzewie" Bogumiła Kaja i Lech Bukowski . Ten ostatni został ostatecznie przewodniczącym Kom. Rewizyjnej, która w krótkim czasie wprzęgnięta została do rozpatrywanej przez Komisję Instruktorską sprawy odwołania zawieszenia uprawnień instruktora druhowi Mariuszowi Dopierale, przewodniczącemu KIHAM. Komisja Rewizyjna wbrew oczekiwaniom wnioskodawcy (KH) nie zgodziła się z tym represyjnym manewrem, uznając zarzuty o niegospodarności lub braku rozliczeń i nadzoru a nawet zawłaszczeniu części majątku szczepu, za co najmniej słabo udokumentowane. Wobec powyższego Komisja Instruktorska zaleciła przywrócić prawa instruktorskie obwinianemu. Komenda Hufca skierowała odwołanie do Chorągwianej Komisji Instruktorskiej. Wyznaczony Zespół Orzekający w wezwaniu pisemnym M. Dopierały na swe posiedzenie zredagował zarzuty oddalone wcześniej przez KRH. Wezwany, M. Dopierała wskazał jako swego rzecznika druha L. Bukowskiego hm. Przewodnicząca zespołu prowadząca sprawę, w swym oskarżycielskim wystąpieniu zaprezentowała inny zestaw zarzutów, uprzednio nie sformułowanych (i do tego nie udokumentowanych), a więc formalnie nie będących przedmiotem odwołania KH.. Podejmując powyższe strona oskarżanego, wskazując w swym wystąpieniu na tą zmianę, doprowadziła do zamknięcia posiedzenia bez rozstrzygania, Chor. Kom. Instr. odesłała odwołanie KH, jako źle przygotowane, do ponownego rozpatrzenia przez Kom. Instruktorską Hufca, która w składzie uzupełnionym przez dokooptowanego druha Mariana Kamrowskiego podtrzymała swe stanowisko. Ostatecznie do sprawy zaprzęgnięto nawet Centralną Komisję Instruktorską przy GK. W zamęcie tamtego okresu, po rozbiciu Rady Hufca i wprowadzeniu k-ta komisarycznego rzecz się skutecznie rozmyła.

Wracając do działalności kręgu; przed kolejną rocznicą bohatera KI "Zarzewie", 28.11.84 pojawił się pomysł zamontowania na płycie jego grobu odlewu krzyża harcerskiego i tablicy z okolicznościowym tekstem "Współtwórcy Harcerstwa Bydgoskiego". Odsłonięcie tych elementów, wykonanych przez instruktorów 68 BDH Romana Falszewskiego i Krzysztofa Bejmę, nastąpiło w 85 rocznicę urodzin druha Gordona (31.3.). Staraniem 67 BDH "PEH", te same elementy, ale wyryte przez Jana Kaję w marmurowej (nieprzydatnej złomiarzom) płycie nagrobnej zaprezentowała ponownie społeczności harcerskiej Bydgoszczy pani Bogumiła Weber zd. Gordon, 8.8.2007 r.

70 rocznicę utworzenia w Bydgoszczy pierwszej drużyny skautowej i 50 rocznicę śmierci Jana Wierzejewskiego (14.10.1937), założyciela bydgoskiego harcerstwa, obchodzono dwutorowo. Oficjalne przedstawicielstwo harcerzy, Komenda Hufca, skupiła swe działania wokół ufundowanej tablicy na budynku, w którym mieszkał J. Wierzejewski, przy ul Chwytowo 16. Alternatywne obchody zebrały instruktorów i harcerzy wokół wmurowanej 24.10.87 tablicy w kościele Św. Trójcy, odsłonię-tej i poświęconej następnego dnia przez bpa Jana Nowaka. Obecni byli synowie druha założyciela Bogdan, Edmund i Zbigniew oraz p. B. Weber, redaktor A. Rak. Organizatorom asystowali członkowie KI "Zarzewie", podejmujący zaproszonych gości.

W 100 rocznicę urodzin Andrzeja Małkowskiego, 31.10.1988 do Trąbek wyjechała grupa instruktorów "Zarzewia" i harcerzy 39 BSH, aby m.in. złożyć wiązankę kwiatów z szarfami na grobie jego rodziców. Dołączone szarfy od "Kuźnicy" i "Stosu" dawały wyraz hołdu dla inicjatora ruchu skautowego w Polsce.

Współdziałanie z środowiskiem postkihamowskim 68 BDH jest opisane na osobnej stronie „Niepokornego harcerstwa w Bydgoszczy 1980-1991”.

Od dwóch już lat nie przypadkowo korzystaliśmy z gościnności sióstr franciszkanek, prowadzących Dom Pomocy Społecznej dla niepełnosprawnych dzieci w Kadłubie, gdzie dyrektorką była siostra Zofia Moroz. Przyjmowani byliśmy tak zimą jak i latem do 1994 roku.

Na przestrzeni lat 1987 do 1996 utrzymywaliśmy kontakty z wymienionym już księdzem B. Kaczmarkiem i jego podopiecznymi ponoszącymi przy tym, czego nie ukrywamy, spore koszty. Wspierającymi nas w tym okresie bezinteresownie pomysłami i poświęcającymi swój czas oraz środki techniczne były rodziny harcerzy i instruktorów kręgu. Zawdzięczaliśmy im między innymi podpowiedzi dotyczące lokalizacji zimowisk i obozów. Nie było to jednak trwale funkcjonujące Koło Przyjaciół Harcerstwa.

W terminie 15.8.1997 miał miejsce 10-dniowy wypad do Londynu 13 uczestników, przeprowadzony pod auspicjami 67 BDH „PEH” i przy bezpośrednim kierownictwie Tomasza Kaji pwd. Na tym przedsięwzięciu zakończono działalność drużyny. Wygasło też formalnie funkcjonowanie KI „Zarzewie”.

W chwili rozwiązania Krąg skupiał 2 hm, 3 phm, 5 pwd. (wcześniej liczba ta sięgała 15 instruktorów). Pod ich przewodnictwem funkcjonowały dwie drużyny harcerskie i dwie zuchowe. Poza Kręgiem pozostawali instruktorzy okresowo działających na terenie szkoły 1-2 drużyn, ściśle związani z dotychczasowym (personalnie), choć pono „zreformowanym” nurtem. Nie mieliśmy spektakularnych wystąpień kwalifikujących jakby automatycznie do grona harcerzy niepokornych. Mimo, że pozostawaliśmy w strukturach oficjalnego ZHP uznawaliśmy racje zwolenników reformy związku, a w szczególności prawa do jego niezależności oraz swobody wypowiadania się i działania instruktorów w duchu zgodnym z postawą założycieli i tradycją przedwojennych pokoleń.

Obciążeni, właściwą dla wieku powściągliwością i osobistym doświadczeniem likwidacji harcerstwa w latach 1949/50 czy przeszłością typu: „wypadki” poznańskie (1956) lub gdańskie (1970) odstawaliśmy aktywnością od instruktorów pozostałych kręgów opowiadających sie za odnową ZHP, w których dominowała przecież reprezentacja ledwie dwudziestolatków. Pozostawienie w opracowaniu miejsca dla KI Zarzewie wśród Kręgów wymienionych przez autorów strony „Niepokorne harcerstwo w Bydgoszczy 1980-1991” pozwala sądzić, że ich jednak nie zawiedliśmy.

 

Czuwaj !

 

hm Lech Bukowski