Geneza powstania Kręgów Instruktorów Harcerskich im. Andrzeja Małkowskiego.

 

"Sto lat harcerstwa" Wojciech Hausner, Marek Wierzbicki wyd. Instytut Pamięci Narodowej 2015

 

 

Harcerstwo w "karnawale Solidarności" (1980-1981)

Wytęsknionym "podmuchem" - a raczej "huraganem"- historii stały się masowe strajki na Wybrzeżu w sierpniu 1980 r. oraz idące w ślad za nimi powstanie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność". Jego legalizacja i ożywiona działalność poważnie osłabiły dotąd wszechwładną partię komunistyczną. Nowa sytuacja społeczno - polityczna pozwoliła też na "przemeblowanie harcerskiego podwórka", do głosu doszły osoby domagające się zreformowania harcerstwa, którego drugi, "niepokorny"nurt zyskał rangę znaczącego, niezależnego od władzy ruchu społecznego młodzieży lat osiemdziesiątych (co było nie do pomyślenia jeszcze kilka lat wcześniej). Już we wrześniu w sposób spontaniczny poszczególne środowiska wysuwały żądania odnowy harcerstwa i konsolidacji sił zainteresowanych tym postulatem.

28 września w Warszawie doszło do powołania Kręgu Instruktorów Harcerskich im. Andrzeja Małkowskiego z hm. Andrzejem Suchockim, szczepowym Szczepu 208 WDH, na czele. Kilka dni później, 5 października , w warszawskim kościele pod wezwaniem św. Marcina została odprawiona doroczna msza za poległe i zmarłe harcerki, którą od 1960 r. organizowało niejawne środowisko instruktorek skupionych wokół hm. Zofii Florczak - ostatniej naczelniczki "Związku Koniczyn". W nabożeństwie uczestniczyli umundurowani przedstawiciele drużyn warszawskich, lubelskich, trójmiejskich i zakopiańskich. To spotkanie miało swój ciąg dalszy w żoliborskim mieszkaniu byłego instruktora harcerskiego, historyka dr. Tomasza Strzembosza. Ustalono wtedy, że w tym samym miejscu odbędzie się ogólnopolskie zebranie instruktorów poświęcone odbudowie autentycznego harcerstwa w kraju.

W tym czasie w wielu drużynach i szczepach m.in. Gdańska, Gdyni, Krakowa, Lublina i Łodzi trwał w najlepsze ideowy i programowy ferment. Na przykład jeszcze we wrześniu 1980 r. lubelskie środowisko Szczepu "Zawisza" (ze szczepowym hm. Michałem Bobrzyńskim), działającego od 1972 r. utworzyło Krąg Instruktorów Harcerskich "Zawisza". W trójmieście funkcjonował już wówczas Związek Drużyn Bratnich, w Krakowie natomiast instruktorzy Hufca ZHP Kraków - Śródmieście opracowali 6 października list otwarty do władz ZHP, w którym domagali się konkretnych kroków na rzecz odnowy Związku. W następnych tygodniach jego treść była rozszerzana i przeredagowywana, a następnie przekazywana drużynom i szczepom z innych ośrodków. W jego wstępie następująco scharakteryzowano postulowane zmiany: "Chcemy zmian w trzech kierunkach: 1)Harcerstwo musi być organizacją wychowującą dzieci i młodzież, stojącą na gruncie Konstytucji PRL, realizując cele tej konstytucji -  a nie organizacją polityczną dla dzieci i młodzieży. 2)Harcerstwo musi być organizacją demokratyczną w praktyce swojego działania. 3)Harcerstwo musi być organizacją samodzielną, co musi znaleźć potwierdzenie w statucie".

W liście znalazły się ponadto żądania niezależności ZHP, wprowadzenia doń demokracji i samorządności, tolerancji religijnej, zasady dobrowolności, kompetentnej kadry, reformy metodyki, finansów i wewnętrznej kontroli. Całość zamykał postulat zwołania VII Zjazdu ZHP, jeszcze przed IX Nadzwyczajnym Zjazdem PZPR. Niektóre postulaty miały bardzo konkretny charakter. Domagano się np. wystąpienia ZHP z FSZMP, likwidacji tzw. obowiązkowego procentu zorganizowania młodzieży w szkołach oraz usunięcia HSPS, a także uproszczenia wszystkich przepisów finansowo-gospodarczych.

                25 października 1980 r. w Warszawie na spotkaniu u dr. Strzembosza powstało Porozumienie Instruktorów Harcerskich im. Andrzeja Małkowskiego, stawiające sobie za cel odnowę opanowanego przez komunistów Związku Harcerstwa Polskiego. porozumienie odrzuciło - lansowaną przez mniejszość instruktorów, głownie z lubelskiej "Zawiszy" - propozycję opuszczenia tej organizacji i utworzenia konkurencyjnego stowarzyszenia harcerskiego. Za program przyjęto List otwarty instruktorów ZHP ze środowiska krakowskiego. Niecały miesiąc później, 22 listopada, na kolejnym zebraniu Porozumienie przekształcono w Porozumienie Kręgów Instruktorów Harcerskich im. Andrzeja Małkowskiego (KIHAM) - ciało koordynujące działalność kręgów mających tego samego patrona, a zarazem zgadzających się na przyjęcie postulatów z listu krakowskich instruktorów. Pracami tego gremium kierowała Rada Porozumienia z przewodniczącym - hm. Stanisławem Czopowiczem. Tworzyli ją także harcmistrzowie Michał Bobrzyński, Joanna Januszewska, Piotr Stawicki, Andrzej Suchocki, Waldemar Uziak i Kazimierz Wiatr. Dzień wcześniej 21 listopada 1980 r. ukazał się pierwszy numer czasopisma "Bratnie Słowo" , pełniącego w owym czasie rolę organu prasowego KIHAM. Ten zabawny i łatwy dom zapamiętania skrót pojawił się w grudniu 1980 r. w drugim numerze "Bratniego Słowa".

Działalność wydawnicza nowego ruchu okazała się najtrwalszym elementem jego dziedzictwa. Obok wspomnianego "Bratniego Słowa" niemal każdy krąg miał własny periodyk. W Krakowie ukazywało się pismo "Czuwaj", w Poznaniu - "Harcerska Kuźnica", w Lublinie - "Zawiszak", w Zakopanem - "Czuj Duch", w Gdańsku - "Ognisko", we Wrocławiu - "ONC". KIHAM wydawały -  w niewielkich, poza zasięgiem cenzury - także broszury i książki autorstwa wybitnych instruktorów, takich jak Robert Baden-Powell, Zygmunt Wyrobek, Alojzy Pawełek, Paweł Puciata, Roland Philips, Józefina Łapińska. W 1981 r. w Warszawie na bazie "Biblioteczki Bratniego Słowa" powstało Niezależne Wydawnictwo Harcerskie (NWH), publikujące opracowania historyczne, metodyczne i programowe dla wszystkich harcerskich organizacji niezależnych.

W chwili powstania Rady Porozumienia istniało 10 kręgów zrzeszających ok. 300 instruktorów, ale ta liczba szybko rosła.W latach 1980-1981 powstało ich 28. Należało do nich prawie tysiąc instruktorów, ponad 1,2 tyś. drużyn oraz co najmniej 30-35 tyś. harcerek i harcerzy. Cele KIHAM stała się odnowa Związku Harcerstwa Polskiego - wówczas zbiurokratyzowanej, upolitycznionej, masowej struktury podległej PZPR - poprzez powrót do korzeni metody i idei harcerskiej, symbolizowanej przez Andrzeja Małkowskiego, twórcę polskiej odmiany skautingu.

Odbudowę autentycznego harcerstwa Rada Porozumienia KIHAM starała się osiągnąć nie tylko poprzez konsolidowanie środowisk, tworzenie wzorców i wyznaczanie standardów, lecz także przez wpływanie na odnowę w samym ZHP. Tu jednak natrafiła na poważne przeszkody. W Związku pojawiły się wprawdzie symptomy odchodzenia od mechanizmów funkcjonowania z lat siedemdziesiątych (np. wystąpienie ZHP z FSZMP w marcu 1981 r.), niemniej jednak sprawujący rzeczywistą władzę aparat etatowy powiązany z PZPR bardzo niechętnie odnosił się do wszelkich prób odnowy. Dlatego zarówno Główna Kwatera, jak i Rada Naczelna ignorowały powstanie i postulaty Rady Porozumienia KIHAM, zgadzając się jedynie na działalność pojedynczych kręgów i udział pojedynczych instruktorów w pracach komisji przygotowujących VII Zjazd ZHP.

Jako przeciwwagę dla środowisk kihamowskich grono instruktorskie (głównie skupione wokół redakcji czasopisma "Na Przełaj" i "Harcerstwo") na szczeblu centralnym w listopadzie 1980 r. powołało ruch "Przyszłość Harcerstwa". W deklaracji Ruchu "Przyszłość Harcerstwa" znalazły się, podobnie jak w liście instruktorów krakowskich, hasła demokratyzacji i odnowy ZHP, ale raczej miały one przechwycić inicjatywę przeciwnika, niż doprowadzić do realnych zmian. Ruch ten, postulujący też usamodzielnienie harcerstwa starszego, nie przyjął żadnych form organizacyjnych i prowadził działalność, która nie zagrażała interesom władz ZHP. Był rodzajem listka figowego, potwierdzającego ich wolę wewnętrznej odnowy. Musiały one bowiem odbudować w społeczeństwie poważnie nadszarpnięty wizerunek organizacji harcerskiej. Dla większości ówczesnych Polaków ZHP był bowiem "czerwonym", tzn. komunistycznym, pseudoharcerstwem. O jego niewielkiej popularności w tamtych czasach świadczy m.in. szybki spadek jego liczebności z 3,4 do 1,8 mln członków, a więc niemal dwukrotny.

Mimo to rządzący ZHP zasadnicze zagrożenie widzieli w działaniach KIHAM i nie zamierzali akceptować ich reformatorskiej roli. Wyjątkiem od tej reguły okazały się prowadzone w styczniu 1981 r. w Gdańsku negocjacje przedstawicieli GK i RN z Sekcją Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność". Po solidarnościowej stronie zasiedli instruktorzy kihamowscy. Po długich i trudnych rozmowach 28 stycznia podpisano wprawdzie wstępne porozumienie, ale obradująca trzy tygodnie później Rada Naczelna nie zatwierdziła Rady Porozumienia.

Zdjęcie z archiuwum KIHAM -  NWH.

Ostatnim przedsięwzięciem firmowanym przez Radę Porozumienia KIHAM przed wprowadzeniem stanu wojennego okazało się Pogotowie Zimowe Harcerek i Harcerzy - ogólnopolska akcja podjęta w celu zmniejszenia negatywnych skutków kryzysu gospodarczego (biedy, głodu czy trudności w zaopatrzeniu) oraz niekorzystnych warunków pogodowych związanych z nadejściem surowej zimy 1982 r. Spośród istniejących wówczas drużyn kihamowskich aż 1223 wyróżniły się ponadprzeciętnym zaangażowaniem w realizację zadań Pogotowia. Wkrótce władze ZHP podjęły ten pomysł, ogłaszając rozpoczęcie akcji "Harcerskie Pogotowie Zimowe", co de facto nadało akcji KIHAM charakter masowy.

Stan wojenny (1981-1983)

13 grudnia 1981 r. Polacy obudzili się zupełnie innym kraju. Władzę przejęła w nim Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego (WRON) - rodzaj junty, czyli grupy wojskowych, którzy przejęli władzę po zamachu stanu. Zmasowane uderzenie wojska i milicji, zablokowanie linii komunikacyjnych, tzw. internowanie, a tak naprawdę uwięzienie kilku tysięcy działaczy opozycji politycznej, brutalne tłumienie oporu społecznego, drastyczne ograniczenie swobód obywatelskich, patrole wojskowe na ulicach - to wszystko oznaczało wprowadzenie stanu wojennego, czyli szczególnej odmiany stanu wyjątkowego, kiedy prawa i wolności obywateli zostają czasowo zawieszone. Stwarzało to atmosferę prawdziwej wojny...władzy ze społeczeństwem. W nowych realiach rządząca partia postanowiła odzyskać pełną kontrolę nad ruchem młodzieżowym. Niektóre organizacje, takie jak Niezależne Zrzeszenie Studentów, Związek Młodzieży Demokratycznej, Polski Związek Akademicki, rozwiązano. Innym, funkcjonującym do tej pory bez zgody władz (m.in. NRH, Ruchowi Młodej Polski, Federacji Młodzieży Szkolnej), uniemożliwiono prowadzenie jawnej działalności. opornych szykanowano, zastraszano, usuwano z życia publicznego lub brutalnie represjonowano (internowano, aresztowano, poddawano przesłuchaniom, rewizjom czy bito, a niekiedy w skrajnych przypadkach, pozbawiano życia). Pozwolono działać tylko czterem stowarzyszeniom: ZSMP, ZMW, ZHP i ZSP.

Kierownictwo PZPR pragnęło- wzorem lat 1956-1980 - skoordynować ich działalność a przez to na nowo uczynić sprawnym instrumentem politycznej i ideologicznej indoktrynacji dzieci i młodzieży. Dlatego 10 grudnia 1982 r. przedstawiciele wyżej wymienionych ugrupowań podpisali Deklarację zasad współpracy socjalistycznych związków młodzieży, w której znalazł się zapis o pragnieniu sygnatariuszy osiągnięcia "jedności politycznej młodzieży polskiej", potwierdzeniu zwierzchnictwa PZPR na ruchem młodzieżowym i woli powołania ciała koordynującego ich działalność. 31 stycznia 1984 r. powstała Centralna Komisja Współdziałania Socjalistycznych Związków Młodzieży, która miała zapewnić realizację koncepcji polityczno-ideologicznych partii komunistycznej w środowisku młodzieżowym. Pod naciskiem PZPR przywrócono niektóre elementy stalinowskiego modelu ruchu młodzieżowego, np. zwiększono rolę aparatu etatowego w poszczególnych organizacjach, wzmacniając fasadowy, niedemokratyczny charakter władz i wysuwając członków PZPR na stanowiska kierownicze. W ZSMP do tej partii należało 79 proc. członków Zarządu Głównego (i 18 proc. wszystkich członków), w ZHP- 31 proc. Członków Rady Naczelnej (i 23 proc. kadry instruktorskiej), w ZMW- 31 proc. Zarządu Krajowego, w ZSP - 27 proc. Rady Naczelnej. Dalej realną władzę w tych organizacjach (w tym w ZHP) sprawowały zespoły partyjne i podlegające im rzesze etatowych działaczy. Uchwała VIII Zjazdu ZHP z 1985 r. nie pozostawiała złudzeń co do tego, że władze traktowały harcerstwo jako instrument do prowadzenia polityki partii w środowisku młodzieżowym.

Stan wojenny utrwalił najbardziej negatywne tendencje i mechanizmy funkcjonujące w ZHP w poprzednich dekadach. Zniknęły wszelkie przejawy partnerskiego traktowania harcerzy przez rządzących. Zastąpiono je szybko rozkazami i poleceniami, którym towarzyszyły naciski, szykany administracyjne i groźby. Jeszcze w grudniu 1981 r. Rada Naczelna ZHP poprała wprowadzenie stanu wojennego, a władze wszystkich szczebli - z mniejszym lub większym entuzjazmem- realizowały polecenia WRON. Działalność środowisk reformatorskich, zwłaszcza KIHAM, została uznana za "antysocjalistyczną", tzn. szkodliwą dla państwa socjalistycznego, i poddana drobiazgowej kontroli oraz znacznym ograniczeniom. Przedstawiciele tych środowisk stali się obiektem szykan, a nawet represji (przesłuchań, rewizji, zatrzymań, czy bicia), które miały obrzydzić im działalność harcerską i zmusić do jej przerwania. Wiele kręgów kihamowskich bezprawnie rozwiązano lub zawieszono bez wiedzy Rady Porozumienia, a w GK ZHP nie odpowiadała na pytania dotyczące przyczyn i podstaw prawnych tych decyzji. Zamiast tego, po ożywionej kłamliwej kampanii w oficjalnych mediach, 26 czerwca 1982 r. Rada Naczelna ZHP podjęła decyzję o rozwiązaniu Rady Porozumienia KIHAM, zarzucając reprezentowanym przez nią środowiskom postępowanie sprzeczne ze statutem organizacji, podejmowanie opozycyjnej działalności politycznej oraz zagrożenie "jedności ideowej związku". Mimo, że te zarzuty- sformułowane na polityczne zamówienia PZPR - służyły jedynie jako pretekst do rozwiązania niewygodnego ruchu, świadczyły o radykalnej zmianie klimatu na wszystkich szczeblach funkcjonowania ZHP. ....

...

Niezależni i "niepokorni"

Wzmożone zainteresowanie ideami harcerstwa dotyczyło jednak niemal wyłącznie  drużyn tzw. drugiego nurtu, zgrupowanych w środowiskach KIHAM i NRH, co władze partyjno-państwowe odbierały jako zagrożenie dla swojego monopolu informacyjnego i ideologicznego. Trudno się dziwić, że w po wprowadzeniu stanu wojennego właśnie te środowiska zostały poddane najsurowszym szykanom i represjom. Kilku najbardziej aktywnych instruktorów KIHAM i NRH (hm. Stanisław Czopowicz, phm. Leszek Truchlewski, phm Jarosław Slendak) internowano, praca drużyn na pewien czas zamarła.

Chcąc wyrazić swoją niezgodę na ówczesną rzeczywistość, harcerki i harcerze szukali innych form realizacji harcerskiej służby Bogu, Polsce i bliźniemu. W podziemiu powstały środowiska akcentujące niezależność od władzy, przywiązane do tradycyjnych, przeważnie przedwojennych wzorców ideowych i metodycznych harcerstwa. Funkcjonowały one w ramach legalnego ZHP (z tego nurtu wyrastał niejawny Ruch Harcerski- RH) bądź poza jego struktura

Zlot KIHAM na Jasnej Górze 12-13.09.1982. W centrum kadru naczelnik Szarych Szeregów Stanisław Broniewski "Orsza", siedzi  Przewodniczący Rady Porozumienia KIHAM hm. Stanisław Czopowicz             (Zdjęcie z archiwum KIHAM - NWH)

12 i  13 września 1982 r., w czasie pierwszej pielgrzymki harcerek i harcerzy na Jasną Górę, Rada Porozumienia KIHAM wezwała podlegające jej kręgi do samorozwiązania się. W ten sposób chciała oszczędzić młodzieży represji, jak również zapobiec próbom instrumentalnego wykorzystywania poszczególnych drużyn i kręgów przez wadze polityczne i harcerskie. Równocześnie zaapelowała do harcerek i harcerzy o dalsze kultywowanie harcerskich ideałów, m.in. poprzez popularyzację przedwojennego prawa i przyrzeczenia, nawiązywanie braterskich więzi, integrowanie "niepokornych" środowisk. Wzywała też do walki o prawo do odbywania praktyk religijnych i zbierania oraz upubliczniania materiałów na temat łamania zasad praworządności i tolerancji przez władze ZHP. ....

 

Na podstawie książki opracował hm.Piotr Grądziel

Po dwumiesięcznej akcji letniej środowiska KIHAM w Krakowie przystąpiły do zorganizowania Jubileuszowego Zlotu 70-lecia Harcerstwa, który odbył się w dniach 18-20 września 1981 r. na krakowskich Błoniach. Uczestniczyło w nim ponad 5 tyś. harcerek, harcerzy i gości. Rada Porozumienia zaproponowała wówczas powrót do tradycyjnego prawa i przyrzeczenia harcerskiego w wersji z 1936 r., wzywając instruktorów, którzy nie wypełniali jego nakazów, do opuszczenia ZHP. Symbolem przestrzegania wszystkich dziesięciu punktów prawa harcerskiego prze członków korpusu instruktorskiego było - propagowane przez KIHAM - naszywanie liczby 10 na lilijce instruktorskiej, noszonej na lewym rękawie munduru. We wspomnianej deklaracji zapowiedziano też zwołanie Walnego Zjazdu Harcerstwa, którego celem miała być budowa autentycznej organizacji harcerskiej. Niechętna tym postulatom postawa władz ZHP skłoniła kierownictwo KIHAM do podjęcia prac nad utworzeniem samodzielnego stowarzyszenia. Wprowadzony w następnych tygodniach stan wojenny udaremnił te plany. Ostatnią większą uroczystością zorganizowaną przed jego wprowadzeniem okazało się odsłonięcie pomnika nagrobnego Andrzeja i Olgi Małkowskich. 24 października 1981 r. Na zakopiańskim cmentarzu licznie zgromadzone drużyny kihamowskie i 200-osobowa reprezentacja NRH  uczestniczyły w tej uroczystości, wzbogaconej o odsłonięcie pamiątkowej tablicy na ścianie willi "Turnia", w której mieszkali Małkowscy.  ...

Radykalizacja "niepokornego" harcerstwa.

Podobne rozczarowanie wywołał przeprowadzony pod dyktando władz PZPR VII Zjazd ZHP (15-18 marca 1981 r.), który nie zainicjował pogłębionej reformy organizacji. Trzydziestoosobowa grupa delegatów reprezentujących KIHAM dosłownie utonęła w morzu ponad 1,4 tyś. delegatów, z których połowę stanowili nauczyciele oraz instruktorzy powyżej 30. roku życia, wśród nich zaś pokaźną grupę - pracownicy etatowi. Przy takiej przewadze liczebnej przepadły wszystkie projekty proponowane przez środowiska kihmowskie, a uchwały zjazdowe pozwoliły zachować zetempowskie fundamenty organizacji w nienaruszonym stanie. Niektóre decyzje Zjazdu wywarły pozytywny wpływ na nadanie bardziej harcerskiego charakteru ZHP, np. uchwały o wystąpieniu z FSZMP, rezygnacji z niesławnej drugiej zwrotki hymnu harcerskiego, zwiększenie autonomii harcerstwa starszego, obchodach 70-lecia harcerstwa, badaniach nad historią harcerstwa lub wprowadzeniu Karty praw i obowiązków instruktora ZHP. Niemniej jednak starannie wyreżyserowanie zjazdu przez instruktorów członków PZPR oraz zgodna postawa instruktorów ukształtowanych w atmosferze poprzednich 20 lat i wywodzących się z poprzedniej epoki przedstawicieli władz zablokowały pomysły jakichkolwiek istotnych zmian ideowo-programowych. Nowy statut zawierał zapis informujący, że ZHP jest organizacją świecką, wychowującą  dzieci i młodzież zgodnie z wartościami socjalizmu oraz akceptujący "przewodnią rolę PZPR, wyrażającą się wobec organizacji w inspiracji ideowej".

Rezygnacja z reform utrwaliła "stary układ", w którym etatowy aparat organizacji (co najmniej 4 tyś. osób), a poprzez niego aparat partyjno-administracyjny utrzymał dominujący wpływ na funkcjonowanie ZHP. Symbolem tego procesu stał się ponowny, jednomyślny wybór (w jawnym głosowaniu) na naczelnika ZHP hm. Polski Ludowej Andrzeja Ornata, pełniącego tę funkcję od 1980 r. Z powyższych powodów odnowa Związku miała powierzchowny charakter. Z drugiej strony, w okresie legalnej "Solidarności" wszystkie oficjalne organizacje młodzieżowe, z ZHP włącznie ciszyły się znacznie większym stopniem autonomii w stosunkach z władzami partyjno-państwowymi niż w epoce Gierka, dzięki czemu silniej niż w przeszłości akcentowały potrzebę własnej samodzielności.

Rozczarowanie wynikami zjazdu, tzn. zablokowaniem głębokich reform organizacji, doprowadziło do rozłamu w KIHAM. W kwietniu 1981 r. z ZHP wystąpiła część środowisk harcerskich z Lublina i Warszawy (w sumie kilkaset osób), tworząc 22 maja 1981 r. Niezależny Ruch Harcerski (NRH). Wkrótce potem, w dniach 25-30 czerwca harcerki  z NRH zorganizowały III Ogólnopolski Zlot Harcerek w Rebizantach koło Suśca na Roztoczu. W tym czasie doszło też do rozbudowy i konsolidacji drużyn kihamowskich, dzięki czemu ruch ten zaczął nabierać charakteru nieformalnej organizacji harcerskiej("państwa w ZHP-owskim państwie") oraz rozszerzać swoje wpływy na kolejne środowiska młodzieży. harcerki i harcerze "drugiego nurtu" przeprowadzili wówczas prawdziwą "harcerską rewolucję", stosując przedwojenny system stopni i sprawności, symbolikę, prawo i przyrzeczenie. Świętowali narodowe rocznice i kultywowali tradycje, które władze starały się usunąć z powszechnej świadomości (np. 11 listopada i bożonarodzeniowy opłatek), popularyzowali przemilczanych bohaterów narodowych (np.Józefa Piłsudskiego), grupowo uczęszczali w mundurach na msze święte. Organizowali programowo-metodyczne seminaria i sympozja, publikowali czasopisma, ulotki, książki i broszury.

Zaproszenie bydgoskiego KIHAM na Dzień Myśli Braterskiej 1981 r.